Blog Marii Kryńskiej-Szostak: poezja, proza, zapiski, poszukiwania literackie
sobota, 14 listopada 2009

Wirtualna przeprowadzka dobiegła końca. Podaję wszystkie namiary na mnie:

http://www.studiumczasoprzestrzeni.blogspot.com/

http://mestengo.blogspot.com/

http://mustangwschodni.blogspot.com/

08:00, marya.krynska.szostak
Link Dodaj komentarz »
środa, 21 października 2009

Przenoszę się na stałe:

http://studiumczasoprzestrzeni.blogspot.com/ - to mój blog z wierszami

i

http://www.mestengo.blogspot.com/ - to pewien projekt literacki

zapraszam,

marya

Ps. Wkrótce podłączę sobie tam Wasze linki:)

14:42, marya.krynska.szostak
Link Komentarze (4) »
sobota, 12 września 2009

Szła chodnikiem, wzdłuż głównej ulicy mojego wieczornego miasta: wysoka, w jeansowym mundurku, w butach na koturnie. Oddech miała nieświeży, puszyste, świeżo umyte włosy i twarz z kilkakrotnie mocno podbitym  okiem. Nie mam pojęcia dokąd mogła iść...

 

 

02:48, marya.krynska.szostak , notatki
Link Dodaj komentarz »
piątek, 11 września 2009

Krew była potrzebna dla bliskiej mi osoby. Kilka osób z rodziny i znajomych oddało krew dla niej,  w sumie 11 osób. Chyba ta ilość wystarczy.Ja już niestety nie mogę być honorowym dawcą i szczerze powiedziawszy żałuję, bo to piękna sprawa móc uratować komuś życie.

22:16, marya.krynska.szostak , notatki
Link Komentarze (2) »
sobota, 05 września 2009

- Słyszałaś, w naszym prosektorium obudziła się ponoć kobieta.
-O matko, i co my wiemy o umieraniu!
- Moja koleżanka, która pracuje przy ekshumacjach, twierdzi, że to nie rzadkie zjawisko, że ludzie są żywcem chowani, bo nie jeden raz widziała trumny wydrapane od środka i ciała w dziwnych pozach.
- To ja proszę do trumny naładowaną komórkę zamiat obola.

09:44, marya.krynska.szostak , notatki
Link Komentarze (8) »
wtorek, 23 czerwca 2009

Wysiadłam z autobusu i szłam kilka chwil za dziwacznie ubraną kobietą, tzn. w długą spódnicę z zielonymi frędzlami, w białe pończochy, sportowe buty i niebieski sweterek. Żaden element garderoby nie pasował do innego, a jednak stanowił ważny element jej wewnętrznego wizerunku, ramy jej duszy i ciała. Zaskoczyła mnie nagle, gdyż odwróciła się z całą stanowczością w moją stronę - jakby usłyszała moje myśli- i z uśmiechem, bez zażenowania, powiedziała:
- Pani tu teraz przyjechała? Tym autobusem?
- Tak.
- To dziwne. Nie zauważyłam wcześniej Pani. Nie możliwe byśmy jechały tym samym autobusem.
- Ależ tak, byłam w tym autobusie, choć myślami zupełnie gdzie indziej.
- Pani tu często przyjeżdża? Że też Pani wcześniej nie spotkałam. Ogromnie się cieszę.
- Pani mnie zna?
- Nie, ale Panią spotkałam i bardzo się cieszę.
- A Pani tu mieszka?
- Nie, ja się tu leczę. Przyjeżdżam do tego ośrodka dla psychicznie chorych, mam tu zajęcia, uczę się różnych prac ręcznych.
- Ja tu już skręcam, a Pani?
- Ja idę dalej, tą ścieżką, za Kościół.
- A więc wszystkiego Dobrego.
- Nawzajem.

15:47, marya.krynska.szostak , notatki
Link Komentarze (15) »