|
Ostatnie notki
Zakładki:
Polecam:
Szablon
Zaglądam tutaj:
|
sobota, 14 listopada 2009
Wirtualna przeprowadzka dobiegła końca. Podaję wszystkie namiary na mnie:
środa, 21 października 2009
Przenoszę się na stałe:
sobota, 12 września 2009
Szła chodnikiem, wzdłuż głównej ulicy mojego wieczornego miasta: wysoka, w jeansowym mundurku, w butach na koturnie. Oddech miała nieświeży, puszyste, świeżo umyte włosy i twarz z kilkakrotnie mocno podbitym okiem. Nie mam pojęcia dokąd mogła iść...
piątek, 11 września 2009
Krew była potrzebna dla bliskiej mi osoby. Kilka osób z rodziny i znajomych oddało krew dla niej, w sumie 11 osób. Chyba ta ilość wystarczy.Ja już niestety nie mogę być honorowym dawcą i szczerze powiedziawszy żałuję, bo to piękna sprawa móc uratować komuś życie.
sobota, 05 września 2009
- Słyszałaś, w naszym prosektorium obudziła się ponoć kobieta.
wtorek, 23 czerwca 2009
Wysiadłam z autobusu i szłam kilka chwil za dziwacznie ubraną kobietą, tzn. w długą spódnicę z zielonymi frędzlami, w białe pończochy, sportowe buty i niebieski sweterek. Żaden element garderoby nie pasował do innego, a jednak stanowił ważny element jej wewnętrznego wizerunku, ramy jej duszy i ciała. Zaskoczyła mnie nagle, gdyż odwróciła się z całą stanowczością w moją stronę - jakby usłyszała moje myśli- i z uśmiechem, bez zażenowania, powiedziała: |